<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>choroby przewlekłe - Fitness Biznes - Portal B2B branży fitness</title>
	<atom:link href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/tag/choroby-przewlekle/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://fitnessbiznes.pl/tag/choroby-przewlekle/</link>
	<description>Portal B2B adresowany do kadry zarządzającej oraz do właścicieli klubów fitness, hoteli ze strefą wellness &#38; spa, do deweloperów, a także inwestorów.</description>
	<lastBuildDate>Fri, 28 Apr 2023 06:56:00 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.2.2</generator>

<image>
	<url>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/wp-content/uploads/2020/05/asassasaasda.jpg</url>
	<title>choroby przewlekłe - Fitness Biznes - Portal B2B branży fitness</title>
	<link>https://fitnessbiznes.pl/tag/choroby-przewlekle/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Edukacja i profilaktyka najskuteczniejszym lekarstwem</title>
		<link>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/edukacja-i-profilaktyka-najskuteczniejszym-lekarstwem/</link>
					<comments>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/edukacja-i-profilaktyka-najskuteczniejszym-lekarstwem/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Apr 2023 06:55:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[choroby cywilizacyjne]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[EKG]]></category>
		<category><![CDATA[Katowice]]></category>
		<category><![CDATA[Prof. Andrzej Fal]]></category>
		<category><![CDATA[profilaktyka]]></category>
		<category><![CDATA[Profilaktyka 40 PLUS]]></category>
		<category><![CDATA[styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[XV edycja Europejskiego Kongresu Gospodarczego]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fitnessbiznes.pl/?p=19336</guid>

					<description><![CDATA[<p>Rozwój cywilizacji wydłużył życie. Z drugiej strony niesie za sobą nowe choroby, które stały się główną przyczyną przedwczesnych zgonów w Polsce i na świecie. Eksperci są zdania, że edukacja i profilaktyka mogą odegrać kluczową rolę w poprawie sytuacji. Mówiono o tym podczas dyskusji o kosztach społecznych i gospodarczych chorób cywilizacyjnych, która odbyła się w ramach [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/edukacja-i-profilaktyka-najskuteczniejszym-lekarstwem/">Edukacja i profilaktyka najskuteczniejszym lekarstwem</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl">Fitness Biznes - Portal B2B branży fitness</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Rozwój cywilizacji wydłużył życie. Z drugiej strony niesie za sobą nowe choroby, które stały się główną przyczyną przedwczesnych zgonów w Polsce i na świecie. Eksperci są zdania, że edukacja i profilaktyka mogą odegrać kluczową rolę w poprawie sytuacji. Mówiono o tym podczas dyskusji o kosztach społecznych i gospodarczych chorób cywilizacyjnych, która odbyła się w ramach XV edycji Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.</p>
<h2>Choroby cywilizacyjne</h2>
<p>Jak zaznaczył prof. Andrzej Fal, kierownik Kliniki Alergologii, Chorób Płuc i Chorób Wewnętrznych Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie oraz prezes zarządu głównego Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego, choroby cywilizacyjne stanowią coraz większy problem z zdrowiem publicznym.</p>
<figure id="attachment_19338" aria-describedby="caption-attachment-19338" style="width: 420px" class="wp-caption alignnone"><img decoding="async" class="wp-image-19338" src="https://fitnessbiznes.pl/wp-content/uploads/2023/04/3_39-300x200.jpg" alt="Edukacja i profilaktyka najskuteczniejszym lekarstwem" width="420" height="280" srcset="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/wp-content/uploads/2023/04/3_39-300x200.jpg 300w, http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/wp-content/uploads/2023/04/3_39-1024x682.jpg 1024w, http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/wp-content/uploads/2023/04/3_39-768x512.jpg 768w, http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/wp-content/uploads/2023/04/3_39.jpg 1280w" sizes="(max-width: 420px) 100vw, 420px" /><figcaption id="caption-attachment-19338" class="wp-caption-text">Prof. Andrzej Fal, kierownik Kliniki Alergologii, Chorób Płuc i Chorób Wewnętrznych Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie oraz prezes zarządu głównego Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego</figcaption></figure>
<p>&#8211; Z raportu za 2018 rok wynika, że w Polsce aż 93 proc. przedwczesnych zgonów nastąpiło w wyniku jakieś choroby przewlekłej, cywilizacyjnej bądź stylu życia. Te wszystkie terminy są synonimami tej samej grupy chorób – poinformował. Prof. Fal dodał, że największy wpływ na przedwczesną umieralność na świecie mają choroby niezakaźne. W Polsce podium należy do chorób niedokrwiennych serca, udarów oraz nowotworów – głównie dróg oddechowych, co oznacza choroby odtytoniowe.</p>
<h3>&#8211; Z najnowszych danych wynika, że tytoń powoduje rocznie na świecie ponad 8,2 mln zgonów. Infekcje dróg oddechowych w roku pozapandemicznym to 2,6 mln zgonów na całym globie. Proporcje tych dwóch wielkości wskazują, że ludzkości nie grożą choroby infekcyjne. Ludzkości grożą papierosy, alkohol, brak ruchu i nadmierny stres oraz oczywiście śmieciowe jedzenie</h3>
<p>– ocenił <strong>prof. Fal.</strong></p>
<p>Dodał, że problemem rozwoju chorób cywilizacyjnych jest to, że w niewystarczający sposób finansowana jest medycyna prewencyjna, przy coraz wyższych nakładach na tę naprawczą.</p>
<h2>Straty dla gospodarki</h2>
<p>Biorący udział w dyskusji wiceminister zdrowia Waldemar Kraska przyznał, że problem chorób cywilizacyjnych jak cukrzyca, choroby układu krążenia, oddechowe, a także psychiczne, rośnie w Polsce oraz innych krajach.</p>
<p>&#8211; To ma swoje konsekwencje dla gospodarki, bo niezdolność do pracy w wyniku zwolnienia lekarskiego czy obniżona produkcyjność to realne straty dla gospodarki. To również rosnące koszty, obciążające system zdrowotny – wskazał.</p>
<h2>Polacy nie lubią się badać?</h2>
<p>Jak zaznaczył wiceminister zdrowia, pandemia uwypukliła problem chorób cywilizacyjnych.<br />
&#8211; Są one wyzwaniem również dla resortu zdrowia, w którym staramy się uruchamiać programy badań profilaktycznych, jak np. uruchomiony od 1 lipca 2022 r. program Profilaktyka 40+. Skorzystało z niego od tamtej pory tylko 2,4 mln osób. Po tych wynikach widać, że Polacy nie chcą się badać – ocenił wiceminister Kraska.</p>
<h3>&#8211; W przeciwdziałaniu chorobom cywilizacyjnym, ważne jest nasze indywidualne zachowanie, styl życia i właśnie działania profilaktyczne</h3>
<p>&#8211; dodał <strong>minister Kraska.</strong></p>
<h2>Profilaktyka &#8211; dyscyplina długofalowa</h2>
<p>Prof. Fal zwrócił uwagę, że profilaktyka jest dyscypliną długofalową. Niestety nie wszyscy to rozumieją i akceptują. Podał przykład braku edukacji w zakresie uzależnienia od tytoniu, które jest w Polsce i na świecie główną praprzyczyną chorób i przedwczesnych zgonów. Podkreślił, że wczesna edukacja i prewencja jest kluczem do profilaktyki, ale edukacja musi trwać więcej niż jedna kadencja sejmu i rządu.</p>
<h2>Leczenie nałogów bez strategii</h2>
<p>Zdaniem prof. Andrzeja Matyi, kierownika Oddziału Klinicznego Chirurgii Ogólnej, Onkologicznej, Metabolicznej i Stanów Nagłych Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, praktycznie nie istnieje w Polsce żadna strategia wyjścia z nałogu nikotynizmu.</p>
<p>&#8211; Powołane centrum leczenia uzależnień pomaga uzależnionym od alkoholu, narkotyków, nawet hazardu, ale nie od tytoniu. Tymczasem następuje wzrost ilości nałogowych palaczy w Polsce. Jeszcze niedawno było to 27 proc., teraz jest 29 proc. Widać zatem, ze coś tu nie działa – ocenił.</p>
<p>Joanna Rymaszewska z Katedry Psychiatrii Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu zwróciła uwagę, że wiele osób nie daje rady rzucić palenia. Trzeba więc zaproponować im wprowadzenie dobrych rozwiązań ograniczających straty. Dodała, że problemem bywa syndrom odstawienia, który powoduje nie miej szkód dla organizmu niż sam nałóg.</p>
<p>&#8211; Potrzebne są przebadane produkty, które będą mniej szkodliwe od papierosów i pomogą pacjentowi stopniowo ograniczać przyjmowanie szkodliwych produktów do całkowitego rzucenie nałogu &#8211; wskazała.</p>
<p>Jak podkreśliła, w kwestii palenia brakuje edukacji od podstaw. „Od malucha należy uczyć, co jest fajne, a co nie” – zaznaczyła.</p>
<h2>Edukacja przede wszystkim</h2>
<p>Na konieczność edukowania od najmłodszych lat, a także rozszerzenia nauki na członków rodziny zwróciła uwagę prof. Violetta Szkrzypulec-Plinta, kierownik Katedry Zdrowia Kobiety i szefowa Zakładu Zdrowia Reprodukcyjnego i Seksuologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.</p>
<p>&#8211; Przykładem może być mówienie o korzyściach np. szczepienia przeciw HPV. Edukujemy na poziomie rodzin, bo wiemy, na podstawie doświadczeń Wielkiej Brytanii, że 82 proc. dziewczynek nie zachoruje na raka szyjki macicy. Tymczasem tylko dziś cztery Polki umrą na tę chorobę &#8211; powiedziała.</p>
<p>O potrzebie edukacji w dziedzinie kardiologii wspomniał Paweł Kaźmierczak, dyrektor ds. medycznych American Heart of Poland. Zwrócił on uwagę, że w Polsce opieka szpitalna w dziedzinie kardiologii jest na dobrym poziomie.</p>
<p>&#8211; Pracujemy jeszcze nad rehabilitacją i opieką ambulatoryjną. Tymczasem profilaktyka i edukacja są klamrą spinającą wszystkie te działania. Zwłaszcza, że problem niewydolności serca będzie narastał w najbliższych latach. My już staramy się edukować przyszłych pacjentów na temat profilaktyki dla nich, bo pobyt w szpitalu przy tym schorzeniu tylko pogarsza stan pacjentów – wyjaśnił ekspert.</p>
<h3>Prof. Jerzy Jaroszewicz, kierownik Katedry i Oddziału Klinicznego Chorób Zakaźnych i Hepatologii, Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach i prezes Polskiego Towarzystwa Hepatologicznego, wrócił do tematu nadmiarowych zgonów. Głośno było o tym w pandemii. W jego ocenie temat ten jest powiązany z profilaktyką zdrowotną Polaków – konkretnie z jej brakiem.</h3>
<p>Jak wskazał ekspert, nadumieralność jest jednym z najważniejszych wskaźników, bo jest on obiektywny. &#8211; Tymczasem w Polsce w czasie pandemii Covid-19 nadmiarowa liczba zgonów była najwyższa w Europie. Wyniosła 693 proc., dla porównania w Czechach 590 proc., w Niemczech 312 proc., a w Szwecji 150 proc. Średnia długość życia w Polsce spadła o 2 lata – podał Jaroszewicz.</p>
<p>Zwrócił uwagę, że Polska na jedną osobę wydaje 1643 dolary, podczas gdy Szwecja ponad 4 tys. dolarów. Liczba lekarzy na 100 tys. mieszkańców w Polsce wynosi 237, w Szwecji 438.</p>
<p>&#8211; Przedwczesna śmiertelność z powodu marskości wątroby wśród Polaków to 24 osób na 100 tys. mieszkańców, w Szwecji 8 osób na 100 tys. mieszkańców – podał. Jak wyjaśnił profesor, to pokazuje inny poziom zasobów strukturalnych, który ma wpływ na poziom profilaktyki i leczenia. &#8211; Mając tak małe zasoby uważam, że nieźle sobie poradziliśmy w pandemii – ocenił Jaroszewicz.</p>
<h3>Według ekspertów kluczem do ograniczenia chorób cywilizacyjnych jest edukacja, w którą zaangażowani powinni być wszyscy uczestnicy systemu ochrony zdrowia. Obok lekarzy, powinni być to również np. i dietetycy, psycholodzy i edukatorzy.</h3>
<p><em>Źródło: PAP MediaRoom, Fot. PAP/S. Leszczyński&nbsp;</em></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/edukacja-i-profilaktyka-najskuteczniejszym-lekarstwem/">Edukacja i profilaktyka najskuteczniejszym lekarstwem</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl">Fitness Biznes - Portal B2B branży fitness</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/edukacja-i-profilaktyka-najskuteczniejszym-lekarstwem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Niewydolność serca &#8211; powszechny problem w Polsce</title>
		<link>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/niewydolnosc-serca-powszechny-problem-w-polsce/</link>
					<comments>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/niewydolnosc-serca-powszechny-problem-w-polsce/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 24 Jan 2023 10:24:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Badania i analizy]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[kampania edukacyjna]]></category>
		<category><![CDATA[niewydolność serca]]></category>
		<category><![CDATA[Za głosem serca]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fitnessbiznes.pl/?p=18850</guid>

					<description><![CDATA[<p>Niewydolność serca to w Polsce coraz bardziej powszechny problem. Z tą chorobą żyje u nas ponad 1 mln osób. Mimo to świadomość tej choroby jest niska. Z jednej strony utrudnia to jej diagnozowanie. Z drugiej zaś stanowi problem dla chorych, którzy już żyją z takim rozpoznaniem. Dlatego organizacje zrzeszające pacjentów zainaugurowały kampanię edukacyjną „Za głosem [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/niewydolnosc-serca-powszechny-problem-w-polsce/">Niewydolność serca &#8211; powszechny problem w Polsce</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl">Fitness Biznes - Portal B2B branży fitness</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Niewydolność serca to w Polsce coraz bardziej powszechny problem. Z tą chorobą żyje u nas ponad 1 mln osób. Mimo to świadomość tej choroby jest niska. Z jednej strony utrudnia to jej diagnozowanie. Z drugiej zaś stanowi problem dla chorych, którzy już żyją z takim rozpoznaniem. Dlatego organizacje zrzeszające pacjentów zainaugurowały kampanię edukacyjną „Za głosem serca”, która ma upowszechniać wiedzę dotyczącą niewydolności serca.</p>
<h3>Niewydolność serca to choroba, w której serce nie jest w stanie przepompować ilości krwi wystarczającej do zaspokojenia potrzeb organizmu. W praktyce oznacza to problemy z krążeniem i niedotlenieniem z powodu mniejszej ilości tlenu dostarczanego do tkanek i narządów. Odpowiednio wcześnie wykryta niewydolność serca umożliwia wdrożenie leczenia i spowolnienie tempa rozwoju choroby.</h3>
<p>– Pacjenci oraz ich bliscy, opiekunowie, czasami nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że chorują na niewydolność serca. Nie są świadomi tego, że mają objawy choroby i w związku z tym często bardzo późno trafiają na diagnostykę. Okazuje się, że w Polsce żyje ponad milion osób, które już mają zdiagnozowaną niewydolność serca – mówi Agnieszka Wołczenko, prezeska Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pacjentów ze Schorzeniami Serca i Naczyń „EcoSerce”.</p>
<h3>Duszności i zadyszka, pogorszenie tolerancji wysiłku, obrzęki kończyn dolnych, powiększenie obwodu brzucha, częste nocne oddawanie moczu czy kołatanie serca – to najczęstsze objawy, które występują u chorych z niewydolnością serca.</h3>
<p>Według danych Ministerstwa Zdrowia w 2018 roku w Polsce żyło z nią ok. 1,2 mln osób. Znaczną część tej grupy stanowiły osoby z nieleczonym nadciśnieniem tętniczym, cukrzycą, nadwagą, palące papierosy i prowadzące siedzący tryb życia. Niewydolność serca jest schyłkową fazą wielu chorób kardiologicznych. Mogą się do niej przyczynić m.in. przebyty zawał, choroba niedokrwienna serca, zaburzenia rytmu serca czy wady zastawek.</p>
<p>Lekarze wskazują, że mimo dużej grupy pacjentów z tym schorzeniem w przestrzeni publicznej nie jest ono wystarczająco zauważalne i nie mówi się o nim dostatecznie dużo. To zaś utrudnia budowanie świadomości dotyczącej niewydolności serca i popularyzowanie profilaktyki. Dlatego organizacje pacjenckie we współpracy z ekspertami z dziedziny nauk o zdrowiu i firmą farmaceutyczną Boehringer Ingelheim zainaugurowały kampanię edukacyjną „Za głosem serca”.</p>
<h2>Edukacja przede wszystkim</h2>
<p>– Głównym założeniem kampanii „Za głosem serca” jest szeroko pojęta edukacja, podnoszenie świadomości nie tylko wśród pacjentów czy ich bliskich, ale także wśród całego społeczeństwa, że niewydolność serca jest chorobą, z którą można żyć, ale trzeba się diagnozować i leczyć – podkreśla Agnieszka Wołczenko. – Będziemy mówić o różnych rodzajach niewydolności serca w przystępny i zrozumiały sposób. Nie jesteśmy klinicystami, nie używamy branżowego języka. To ma być kampania, która dotrze do każdego przeciętnego Polaka, żeby zrozumiał, jak istotne są pierwsze objawy, żeby był na nie wyczulony, profilaktycznie zgłosił się do kardiologa i zrobił badania.</p>
<p>– Ważne, żeby nie diagnozować się samemu w internecie albo wśród kolegów i koleżanek – dodaje Aleksandra Tomaszek, psycholożka z Narodowego Instytutu Kardiologii w Aninie, edukatorka chorych na niewydolność serca. – Na początku diagnozy, kiedy mamy zalecenia lekarskie dotyczące np. kontroli ciśnienia tętniczego i przyjmowania leków, ważne jest to, żeby współpraca na linii lekarz–pacjent–rodzina była spójna. Żeby chory nie odstawiał leków sam, bez konsultacji lekarza, nie modyfikował terapii bez uzgodnienia. Jeżeli mamy już diagnozę nadciśnienia tętniczego, to ono samo z siebie nie zniknie. A jeśli przestaniemy brać leki, to wróci z podwójną siłą.</p>
<h2>Źródła informacji</h2>
<p>Wielu pacjentów z niewydolnością serca i osób im bliskich w pierwszym odruchu szuka informacji dotyczących tej choroby, jej leczenia i rokowań właśnie w internecie. Wiele z tych źródeł ma jednak niewiele wspólnego z wiarygodnością.</p>
<p>– To sprawia, że mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia, a w skrajnych przypadkach nawet dla życia. Dlatego kluczowe jest, aby wiedzieć, na jakich stronach internetowych i w jakich domenach szukać wiarygodnych i prawdziwych informacji, a jakich należy unikać – dodaje dr hab. n. med. i n. o zdr. Dominik Olejniczak z Zakładu Zdrowia Publicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, ekspert Fundacji Obywatele Zdrowo Zaangażowani.</p>
<p>– Statystyki, jakie są przedstawiane w internecie, są zatrważające i pokazują, że przeżywalność pacjentów ze zdiagnozowaną niewydolnością serca wynosi około pięciu lat. To może wywoływać frustrację, tymczasem przy odpowiednio dobranym leczeniu można spokojnie, w dobrym komforcie funkcjonować lata – podkreśla Agnieszka Wołczenko.</p>
<p>Dlatego w ramach kampanii „Za głosem serca” powstała strona internetowa <a href="https://zaglosemserca.com/">zaglosemserca.com</a>, gdzie chorzy mogą znaleźć odpowiedzi na wiele pytań. Jak wskazuje ekspertka, wśród pacjentów z niewydolnością serca z czasem pojawia się bardzo wiele pytań. Dotyczą np. tego, czy mogą uprawiać seks albo kontynuować piesze wędrówki po górach, jaka dawka wysiłku jest dla nich wskazana, jak się odżywiać i jaki tryb życia powinni prowadzić albo gdzie powinni się zgłosić w razie nagłego zaostrzenia choroby.</p>
<h2>Odpowiedzialność za własne zdrowie</h2>
<p>– Świadomość wszystkich wskazań czy zakazów, jakie obowiązują przy takim rozpoznaniu, jest kluczowa. Pacjent, który wie, na czym polega niewydolność i jakie są możliwości terapeutyczne, aktywnie współuczestniczy w całym procesie leczenia. Bierze odpowiedzialność za siebie samego, współdecyduje z lekarzem i personelem medycznym odnośnie do swojego stanu zdrowia. To jest szalenie ważne, żeby pacjent nie czuł się przedmiotem, ale miał świadomość tego, że po jego stronie również leży odpowiedzialność za własne zdrowie – podkreśla prezeska Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pacjentów ze Schorzeniami Serca i Naczyń „EcoSerce”.</p>
<p>W ramach kampanii „Za głosem serca” zaangażowane w nią organizacje pacjenckie będą aktywne w mediach, gdzie będą przypominać o roli profilaktyki i wczesnej diagnostyki. W mediach społecznościowych Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pacjentów ze Schorzeniami Serca i Naczyń „EcoSerce”, Polskiego Stowarzyszenia Osób z Niewydolnością Serca oraz Fundacji Obywatele Zdrowo Zaangażowani pojawią się też przekazy, które w przystępny sposób przybliżą najważniejsze zagadnienia związane z tą chorobą.</p>
<p><em>Źródło: materiały prasowe agencja Newseria<br />
Fot. Jesse Orrico/ Unsplash</em></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/niewydolnosc-serca-powszechny-problem-w-polsce/">Niewydolność serca &#8211; powszechny problem w Polsce</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl">Fitness Biznes - Portal B2B branży fitness</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/niewydolnosc-serca-powszechny-problem-w-polsce/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zdrowie Polaków po pandemii budzi wiele obaw</title>
		<link>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/zdrowie-polakow-po-pandemii-budzi-wiele-obaw/</link>
					<comments>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/zdrowie-polakow-po-pandemii-budzi-wiele-obaw/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Jun 2021 06:52:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Badania i analizy]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[COVID-19]]></category>
		<category><![CDATA[prof. Andrzej M. Fal]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie Polaków]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fitnessbiznes.pl/?p=15384</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nie tylko powikłania po przejściu samego COVID-19, lecz również wiele innych poważnych problemów zdrowotnych &#8211; będących „skutkami ubocznymi” pandemii &#8211; zostanie z nami na dłużej. Nawet na wiele lat. Zdrowie Polaków po pandemii budzi wiele obaw. – Choroby zakaźne, nawet te doprowadzające do pandemii mają tę wspólną cechę, że przemijają. Szacuje się, że w XX [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/zdrowie-polakow-po-pandemii-budzi-wiele-obaw/">Zdrowie Polaków po pandemii budzi wiele obaw</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl">Fitness Biznes - Portal B2B branży fitness</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Nie tylko powikłania po przejściu samego COVID-19, lecz również wiele innych poważnych problemów zdrowotnych &#8211; będących „skutkami ubocznymi” pandemii &#8211; zostanie z nami na dłużej. Nawet na wiele lat. Zdrowie Polaków po pandemii budzi wiele obaw.</p>
<h3>– Choroby zakaźne, nawet te doprowadzające do pandemii mają tę wspólną cechę, że przemijają. Szacuje się, że w XX wieku grypa zabiła ponad 100 milionów osób. Z czego około 60 milionów w swoich postaciach epidemicznych czy pandemicznych (od „Hiszpanki” do „Świńskiej grypy). Natomiast obecnie, każdego roku, na świecie umiera przedwcześnie ponad 70 milionów osób z powodu nieinfekcyjnych chorób przewlekłych (ang. NCD, non-communicable diseases). I ta epidemia zostanie z nami także po COVID</h3>
<p>– zaznacza <strong>prof. Andrzej M. Fal, kierownik Kliniki Alergologii, Chorób Płuc i Chorób Wewnętrznych w Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA w Warszawie</strong>, a także prezes Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego.</p>
<h2>Mniejsza dostępność świadczeń</h2>
<p>Dla porównania dodajmy, że z powodu COVID-19 do tej pory zmarło na całym świecie łącznie ponad 3,8 mln osób. W Polsce zmarło blisko 75 tys. Tak wynika z oficjalnych statystyk, które jednak, z różnych powodów, z pewnością są mniej lub bardziej niedoszacowane. Niestety, eksperci oceniają, że całkowita liczba przedwczesnych zgonów &#8211; związanych w sposób bezpośredni lub pośredni z tą pandemią &#8211; będzie ostatecznie znacznie wyższa, niż wskazują oficjalne statystyki „covidowe”.</p>
<p>&#8211; W czasie pandemii zmniejszona była (nawet do 70 proc.) dostępność świadczeń medycznych, praktycznie na całym świecie. Skutek? Pogorszenie stanu zdrowia przewlekle chorych. Odpracowanie tego stanu oznacza zwiększenie obciążenia opieki zdrowotnej przez kilka następnych lat. Przede wszystkim dotyczyło to będzie chorób płuc, kardiologii i onkologii. To jest pierwsza składowa długu zdrowotnego, jaki zostawia po sobie pandemia&#8221; – mówi prof. Andrzej M. Fal.</p>
<h2>&#8220;Zadłużone&#8221; zdrowie</h2>
<p>Lekarze z całej Polski alarmują, że ostatnio coraz częściej zgłaszają się do nich pacjenci z bardzo zaawansowanymi, niezdiagnozowanymi wcześniej chorobami. Np. nienadającymi się już do leczenia operacyjnego zaawansowanymi nowotworami. Nie brak też pacjentów, którzy w czasie pandemii zaniedbali monitorowanie i leczenie swoich rozpoznanych już wcześniej różnego rodzaju chorób. Tego typu, groźne dla zdrowia i życia „skutki uboczne” pandemii stanowią jednak tylko część wspomnianego już wcześniej długu zdrowotnego.</p>
<p>&#8220;Druga składowa to powikłania po przebyciu COVID-19. I znowu, szczególnie dotkną one, według naszej wiedzy, obszar pulmonologii i kardiologii, ale dodatkowo także psychiatrię, gastroenterologię i nefrologię. Sześć miesięcy po infekcji SARS-CoV-2 około 60 proc. osób zgłasza objawy zespołu zmęczeniowego, &gt;&gt;mgły covidowej&lt;&lt; – generalne obniżenie wydolności fizycznej i intelektualnej, obniżenie napędu. Około 35 proc. osób podaje zaburzenia snu. Co czwarty cierpi z powodu duszności. Przed nami pracowite lata w medycynie&#8221; – podsumowuje prof. Andrzej M. Fal.</p>
<h2>Inne skutki pandemii: zaniedbane zęby, oczy i kręgosłup</h2>
<p>O tym, jakie problemy zdrowotne najbardziej doskwierają obecnie Polakom wiele mówią też wyniki sondaży.</p>
<p>Na przykład, z ogólnopolskiego, reprezentatywnego badania ankietowego zrealizowanego niedawno przez Centrum Badawczo-Rozwojowe Biostat wynika, że co piąty Polak (21 proc.) odczuwa potrzebę pilnego odwiedzenia okulisty. Ponadto, na liście specjalistów, u których Polacy najbardziej chcieliby w najbliższym czasie uzyskać poradę znaleźli się także: dermatolog (20 proc.), ginekolog (19 proc.), neurolog (11 proc.) i ortopeda (10 proc.).</p>
<p>Nieco rzadziej ankietowani wskazywali kolejno: pediatrę, psychologa, kardiologa, alergologa, laryngologa, fizjoterapeutę, diabetologa i onkologa.</p>
<p>Warto jeszcze w tym kontekście dodać, że 17 proc. respondentów tego badania, na pytanie &#8211; u jakiego specjalisty chcieliby uzyskać poradę w najbliższym czasie – odpowiedziało, że u żadnego.</p>
<p>Na temat tego, w jakim stanie zdrowia są Polacy po roku pandemii jeszcze więcej można się dowiedzieć z wyników badania pt. „Narodowy Test Zdrowia Polaków 2021” (NTZP), zrealizowanego niedawno przez serwis Medonet, pod patronatem Uniwersytetu Jagiellońskiego.</p>
<h3>&#8211; 47 proc. Polaków ma długotrwałe problemy zdrowotne, a liczba osób z takimi problemami rośnie wraz z wiekiem. Co czwarty Polak ma zdiagnozowane nadciśnienie tętnicze, co piąty alergię lub astmę, co dziesiąty depresję, a co czternasty cukrzycę. Na choroby stawów cierpi 16 proc.. Na choroby serca 10 proc., na choroby neurologiczne 9 proc., na nowotwory 4 proc., a na POChP 2 proc. ankietowanych. Odsetek osób z chorobami serca, alergią lub astmą, depresją, chorobą nowotworową wzrósł o 1 pkt. proc. w stosunku do 2020 roku dla każdej z tych grup. U 13 proc. respondentów zdiagnozowano COVID-19</h3>
<p>– czytamy w raporcie z NTZP 2021.</p>
<h2>Zapomniana profilaktyka</h2>
<p>Wspomniane badanie, przeprowadzone na ogromnej próbie respondentów (ponad 340 tys. internautów), dostarcza też niepokojących danych na temat profilaktyki w dobie pandemii.</p>
<p>„W przeciągu ostatniego roku tylko 39 proc. Polaków zbadało stężenie cholesterolu, 39 proc. wykonało badanie ogólne moczu (3 pkt. proc. mniej niż rok wcześniej). 49 proc. sprawdziło poziom cukru we krwi (1 pkt. proc. mniej niż w rok wcześniej), 53 proc. wykonało morfologię krwi (3 pkt. proc. mniej niż w rok wcześniej), a 76 proc. wykonało pomiar ciśnienia krwi. Pandemia mocno ograniczyła dostęp Polaków do badań diagnostycznych – m.in. aż 12 proc. osób spośród tych, które w minionym roku nie wykonały morfologii krwi, obawiało się narażenia na zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 podczas pójścia do placówki” – czytamy we wnioskach z badania.</p>
<p>Spowodowany pandemią regres w profilaktyce i ograniczenie kontaktów z lekarzami, w tym także wizyt u stomatologów, z pewnością przełożą się na wystąpienie lub pogłębienie różnego rodzaju problemów zdrowotnych u wielu pacjentów.</p>
<h2>Zdrowie psychiczne Polaków</h2>
<p>Inne sondaże z ostatnich tygodni i miesięcy zgodnie potwierdzają, że pandemia miała negatywny wpływ na zdrowie dużej części Polaków. W tym przede wszystkim na zdrowie psychiczne.</p>
<p>Na przykład, z najnowszego badania ankietowego przeprowadzonego w Polsce i kilkunastu innych krajach Europy przez firmę badawczą Kantar, dla niemieckiej grupy Stada, wynika, że średnio aż 59 proc. Europejczyków odczuwa jakieś negatywne, psychologiczne skutki pandemii, takie jak np. niepokój wewnętrzny, lęk czy problemy ze snem. Okazuje się, że największe piętno odcisnęła pandemia na Portugalczykach i Włochach – aż 70 proc. z nich przyznaje się do odczuwania jej skutków psychologicznych. Tuż za nimi plasują się jednak Polacy (69 proc.) oraz Hiszpanie (66 proc.). Najbardziej odporni psychicznie na pandemię są (przynajmniej w deklaracjach) Holendrzy – 47 proc. z nich przyznało w badaniu, że pandemia odbiła się na ich kondycji psychicznej.</p>
<h2>Krytyczna ocena opieki zdrowotnej i medycyny</h2>
<p>Wspomniane badanie dostarcza jednak również wielu innych ciekawych wniosków, które dotyczą m.in. oceny systemu ochrony zdrowia w różnych krajach, jak też zaufania poszczególnych społeczeństw do medycyny konwencjonalnej.</p>
<p>Okazuje się, że po roku od wybuchu pandemii Polacy należą, obok Rosjan i Ukraińców, do europejskich narodów najmniej zadowolonych z systemu ochrony zdrowia w swoich krajach. Usatysfakcjonowanych funkcjonowaniem opieki zdrowotnej jest jedynie 36 proc. Polaków, podczas gdy np. w Wielkiej Brytanii aż 91 proc., w Czechach 83 proc., a w Niemczech 82 proc. respondentów.</p>
<p>Frapujące są też odpowiedzi na pytanie dotyczące zaufania do konwencjonalnej medycyny: okazuje się, że ufa jej tylko 61 proc. Polaków, w porównaniu do 83 proc. Brytyjczyków czy 78 proc. Holendrów.</p>
<p>Miejmy zatem nadzieję, że rządowy program „odbudowy zdrowia Polaków” po pandemii przybierze adekwatną formę i intensywność, tak by wszystkie wspomniane wyżej niekorzystne tendencje i opinie odwrócić, z korzyścią dla nas wszystkich.</p>
<h3>Nie zapominajmy jednak, że ostatecznie, to my sami mamy największy wpływ na stan swojego zdrowia. Poprzez dokonywane codziennie wybory żywieniowe, realizowany poziom aktywności fizycznej, ilość snu, stosunek do używek oraz wiele innych elementów stylu życia.</h3>
<p><em>Źródła: Wiktor Szczepaniak, zdrowie.pap.pl</em><br />
<em>Fot. J.Turczyk/ PAP</em></p>
<p><em>W artykule wykorzystano:</em></p>
<ul>
<li><em>Statystyki dotyczące liczby zgonów osób zakażonych COVID-19 ze strony Coronavirus Resource Center prowadzonej przez Johns Hopkins University &amp; Medicine (według stanu na dzień 19 czerwca 2021 r.).</em></li>
<li><em>„The STADA Health Report 2021” – wyniki reprezentatywnych badań ankietowych realizowanych w marcu i kwietniu br. przez agencję Kantar dla firmy STADA w: Austrii, Belgii, Czechach, Francji, Niemczech, Włoszech, Szwajcarii, Holandii, Polsce, Portugalii, Rosji, Serbii, Hiszpanii, Rosji, Ukrainie oraz Wielkiej Brytanii (w każdym kraju badanie objęło blisko 2 tys. respondentów).</em></li>
<li><em>Sondaż „Opinie Polaków podczas pandemii SARS-CoV-2” przeprowadzony 22 marca 2021 r. przez Centrum Badawczo-Rozwojowe BioStat metodą CAWI na grupie 1000 Polaków, reprezentatywnej ze względu na płeć i wiek.</em></li>
<li><em>Raport z wynikami Narodowego Testu Zdrowia Polaków 2021, zorganizowanego przez serwis Medonet, pod patronatem Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, we współpracy z agencją badawczą ARC Rynek i Opinia.</em></li>
</ul>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/zdrowie-polakow-po-pandemii-budzi-wiele-obaw/">Zdrowie Polaków po pandemii budzi wiele obaw</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl">Fitness Biznes - Portal B2B branży fitness</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/zdrowie-polakow-po-pandemii-budzi-wiele-obaw/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Scenariusz dla aktywnego fizycznie społeczeństwa</title>
		<link>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/scenariusz-dla-aktywnego-fizycznie-spoleczenstwa/</link>
					<comments>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/scenariusz-dla-aktywnego-fizycznie-spoleczenstwa/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 Nov 2020 11:37:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Trendy]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna Polaków]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[dr hab. n. med. Łukasz Małek]]></category>
		<category><![CDATA[multisport]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość Polaków]]></category>
		<category><![CDATA[prawidłowa masa ciała]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fitnessbiznes.pl/?p=12623</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ponad połowa Polaków uważa zdrowie za najważniejszą wartość w życiu. Wciąż jednak zmagamy się z narastającym konsekwencjami siedzącego trybu życia oraz niskiego poziomu aktywności fizycznej naszego społeczeństwa. Według ekspertów to właśnie aktywność fizyczna jest jednym z najłatwiej dostępnych rozwiązań, które wspierają nasze zdrowie i ograniczają ryzyko wystąpienia chorób cywilizacyjnych. Jak wskazują badania naukowe, regularna dawka [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/scenariusz-dla-aktywnego-fizycznie-spoleczenstwa/">Scenariusz dla aktywnego fizycznie społeczeństwa</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl">Fitness Biznes - Portal B2B branży fitness</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p class="lead">Ponad połowa Polaków uważa zdrowie za najważniejszą wartość w życiu. Wciąż jednak zmagamy się z narastającym konsekwencjami siedzącego trybu życia oraz niskiego poziomu aktywności fizycznej naszego społeczeństwa. Według ekspertów to właśnie aktywność fizyczna jest jednym z najłatwiej dostępnych rozwiązań, które wspierają nasze zdrowie i ograniczają ryzyko wystąpienia chorób cywilizacyjnych. Jak wskazują badania naukowe, regularna dawka ruchu to bardzo skuteczna profilaktyka, dzięki której można zapobiec ok. 3,9 mln zgonów rocznie na całym świecie. Dodatkowo aktywność fizyczna niweluje negatywne skutki długotrwałego stresu, poprawiając samopoczucie.</p>
<h2>Aktywność fizyczna jako profilaktyka</h2>
<p>Choroby współistniejące, inaczej wielochorobowość, to jednoczesne występowanie u pacjenta dwóch lub więcej schorzeń. W kontekście pandemii koronawirusa słyszymy o nich niemal codziennie. <strong>Według naukowców to choroby układu krążenia, nadciśnienie, cukrzyca, zastoinowa niewydolność serca, przewlekła choroby nerek, czy też choroby onkologiczne niosą ze sobą najwyższe ryzyko zgonu z powodu COVID-19.</strong> I pomimo faktu, że 80 proc. zakażonych SARS-Cov-2 przechodzi chorobę bezobjawowo lub w sposób łagodny, zakażenie wirusem osłabionego chorobami współistniejącymi organizmu może zakończyć się śmiertelnie. W szczególności dotyczy to osób w podeszłym wieku &#8211; badania opublikowane w &#8220;Journal of Comorbidity” wykazują, że <strong>z wielochorobowością mierzy się nawet 95 proc. populacji po 65. roku życia</strong>. Zdaniem specjalistów ważną rolę w ograniczeniu występowania chorób współistniejących odgrywa aktywność fizyczna, którą należy traktować jako formę profilaktyki.</p>
<h2>Zmniejszenie ryzyka występowania chorób</h2>
<p>&#8220;Badania epidemiologiczne w populacji ogólnej udowodniły, że regularna aktywność fizyczna o charakterze umiarkowanym do dużego prowadzi do zmniejszenia ryzyka występowania chorób, będących czynnikami ryzyka niepomyślnego przebiegu COVID-19, takich jak choroby serca, choroby nowotworowe czy niewydolność nerek o średnio 20-30 proc. w odniesieniu do każdej pojedynczej jednostki chorobowej – mówi kardiolog sportowy <strong>dr hab. n. med. Łukasz Małek.</strong> Jeszcze większego stopnia poprawę rokowania obserwowano u aktywnych fizycznie osób z już rozwiniętymi chorobami, takimi jak choroba wieńcowa czy niewydolność serca. Wymienionych powyżej korzyści można się spodziewać, utrzymując co najmniej 150 minut tygodniowo aktywności fizycznej rozłożonej na 4-5 dni w tygodniu, po minimum 30 minut.</p>
<h2>Nadwaga jako czynnik ryzyka</h2>
<p><strong>Regularna aktywność fizyczna pomaga w utrzymaniu prawidłowej masy ciała i w redukcji tkanki tłuszczowej</strong>, które uznawane są za czynniki powodujące występowanie współistniejących chorób cywilizacyjnych.<br />
&#8220;Z nadwagą, a zwłaszcza otyłością, związane są takie choroby jak nadciśnienie tętnicze, zaburzenia lipidowe czy cukrzyca, a następnie powikłania tych chorób w postaci miażdżycy, przewlekłej niewydolność serca czy niewydolność nerek – mówi <strong>dr hab. n. med. Łukasz Małek.</strong> Nadwaga i otyłość są też jednym z czynników ryzyka najczęstszych chorób nowotworowych takich, jak rak jelita grubego czy nowotwory narządów płciowych. Korzystne działanie aktywności fizycznej na poziomie makroskopowym wyrażające się zmniejszeniem zawartości tkanki tłuszczowej w ciele, zaś w skali mikro przekłada się na prawidłowe funkcjonowanie naczyń krwionośnych (mniejszy opór naczyniowy, lepszą czynność śródbłonka), ograniczenie aktywności układu współczulnego, zmniejszenie insulinooporności, stymulację układu immunologicznego, zapobieganie przewlekłemu stanowi zapalnemu czy powstawaniu wolnych rodników, będących czynnikami rakotwórczymi.</p>
<h2>Niezdrowa przerwa w ruchu</h2>
<p>Jak wynika z badania MultiSport Index Pandemia przeprowadzonego w kwietniu br. podczas wiosennego lockdownu, <strong>43 proc. Polaków ograniczyło aktywność fizyczną, głównie z powodu zamknięcia obiektów sportowych.</strong> To z kolei w opinii samych badanych negatywnie odbiło się na ich zdrowiu (65 proc.) i samopoczuciu (74 proc.). Z tego powodu ważna jest regularna aktywność fizyczna, gdyż przynosi największe korzyści dla zdrowia. Znacząca rolę w promowaniu aktywności fizycznej i zdrowego stylu życia ogrywają w Polsce pracodawcy. Wielu z nich w czasie pandemii zachęca pracowników do ruchu w obiektach sportowych lub w warunkach domowych oferując np. Program MultiSport, w ramach którego użytkownicy zyskują dostęp do wciąż otwartych szkół jogi, ścianek wspinaczkowych, czy kortów tenisowych. Dodatkowo osoby posiadające aktywna kartę mogą skorzystać z platformy treningowej online. Z platformy treningowej mogą korzystać także klienci indywidualni. Z treningów online w czasie wiosennego lockdownu korzystało ¾ użytkowników Programu MultiSport.</p>
<h2>Pozytywny wpływ aktywności fizycznej na samopoczucie</h2>
<p>Znaczący wpływ aktywności na zdrowie potwierdzają także badania przeprowadzone w okresie wakacji &#8211; <strong>aż 92 proc. MultiSportowców, którzy po lockdownie wrócili do aktywności ﬁzycznej zadeklarowało pozytywny wpływ ponownych treningów na samopoczucie (92 proc.), zdrowie (88 proc.) oraz sylwetkę (81 proc.).</strong> Aktywny styl życia zyskuje na znaczeniu w obecnej sytuacji – również w kontekście zdrowia psychicznego. Ze stresem spowodowanym pandemią zmaga się aż 48 proc. Polaków. Od czasu jej wybuchu 33 proc. Polaków zaczęło odczuwać niepokój i lęk, 31 proc. zaburzenia nastroju, 26 proc. zaburzenia snu, 26 proc. bóle głowy, a 13 proc. stany depresyjne.</p>
<h2>Zdrowsze społeczeństwo przyszłości</h2>
<p>Czy zwiększenie aktywności fizycznej społeczeństwa mogłoby przełożyć się na mniejszą częstotliwość występowania chorób cywilizacyjnych, będących czynnikami ryzyka m.in. niepomyślnego przebiegu COVID-19? Zdaniem dr hab. n. med. Łukasza Małka jest to bardzo prawdopodobny scenariusz. &#8221; Hipotetycznie, można by na podstawie danych epidemiologicznych założyć, że dzięki regularnej aktywności fizycznej co najmniej 20 proc. mniej osób w Polsce byłoby narażone na ciężki przebieg Covid-19, przy czym ryzyko to wzrasta wraz z liczbą i stopniem zaawansowania wymienionych chorób, a aktywność fizyczna oddziałuje na nie wszystkie, stąd efekt łączny mógłby być znacznie lepszy, niż wskazany wyżej – mówi kardiolog sportowy.</p>
<h2>Mało aktywnych fizycznie Polaków</h2>
<p>Dane dla Polski nie napawają jednak optymizmem – według badania MultiSport Index 2019, <strong>tylko 64 proc. osób w Polsce jest aktywnych fizycznie przynajmniej raz w miesiącu.</strong> Regularnie uprawiających sport, a więc ćwiczących zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia, jest w naszym kraju znacznie mniej. &#8220;Przy zmianie trybu życia opierającej się na zwiększeniu regularnej aktywności fizycznej w kontekście populacyjnym, pandemia w naszym kraju i na świecie mogłaby wyglądać zupełnie inaczej. Osoby aktywne fizycznie mają bowiem nie tylko mniej czynników ryzyka ciężkiego przebiegu choroby, ale także bardziej sprawny układ immunologiczny, co przekłada się na niższe prawdopodobieństwo zakażenia lub szansę na bezobjawowy przebieg choroby – podsumowuje <strong>dr hab. n. med. Łukasz Małek.</strong></p>
<p><em>Źródło: materiały prasowe</em><br />
<em>Fot. Jordan Opel/ Unsplash</em></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/scenariusz-dla-aktywnego-fizycznie-spoleczenstwa/">Scenariusz dla aktywnego fizycznie społeczeństwa</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl">Fitness Biznes - Portal B2B branży fitness</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/scenariusz-dla-aktywnego-fizycznie-spoleczenstwa/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Choroby przewlekłe: Co czwarty pacjent nie pracuje z ich powodu</title>
		<link>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/co-czwarty-pacjent-nie-pracuje-z-powodu-przewleklej-choroby/</link>
					<comments>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/co-czwarty-pacjent-nie-pracuje-z-powodu-przewleklej-choroby/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 26 Apr 2019 08:28:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Trendy]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[dr Beata Małecka-Libera]]></category>
		<category><![CDATA[newseria]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie publiczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fitnessbiznes.pl/?p=6471</guid>

					<description><![CDATA[<p>Choroby przewlekłe generują koszty pośrednie, które kilkukrotnie przewyższają wydatki NFZ na leczenie pacjentów. Przykładowo, w przypadku cukrzycy tylko 11 proc. wydatków przeznaczana jest na refundację, pozostałe 89 proc. to leczenie powikłań, hospitalizacje i koszty pośrednie związane z rentami i przedwczesnymi zgonami. Eksperci podkreślają, że wczesna diagnostyka i szybkie wdrożenie leczenia znacznie zwiększają szansę na wyleczenie [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/co-czwarty-pacjent-nie-pracuje-z-powodu-przewleklej-choroby/">Choroby przewlekłe: Co czwarty pacjent nie pracuje z ich powodu</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl">Fitness Biznes - Portal B2B branży fitness</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Choroby przewlekłe generują koszty pośrednie, które kilkukrotnie przewyższają wydatki NFZ na leczenie pacjentów. Przykładowo, w przypadku cukrzycy tylko 11 proc. wydatków przeznaczana jest na refundację, pozostałe 89 proc. to leczenie powikłań, hospitalizacje i koszty pośrednie związane z rentami i przedwczesnymi zgonami. Eksperci podkreślają, że wczesna diagnostyka i szybkie wdrożenie leczenia znacznie zwiększają szansę na wyleczenie pacjenta i jego powrót do pracy. Dlatego niezbędne są m.in. zmiany w dostępie i finansowaniu nowoczesnych terapii.</p>
<h3>– Koszty pośrednie – i w ogóle koszty leczenia chorób przewlekłych – z roku na rok wzrastają, bo rośnie również liczba zachorowań na tzw. choroby cywilizacyjne. To duże wyzwanie dla zdrowia publicznego i nie jest to tylko kwestia optymalizacji i efektywności leczenia, ale też podejmowania działań, które zapobiegają powstawaniu tych chorób. Jeżeli profilaktyka, promocja zdrowia, leczenie i późniejsza rehabilitacja będą połączone, wtedy będziemy mogli mówić o zredukowaniu kosztów pośrednich</h3>
<p>– mówi dr Beata Małecka-Libera, posłanka, członek sejmowej Komisji Zdrowia.</p>
<h2>Koszty gonią koszty</h2>
<p>Koszty pośrednie przekładają się na kondycję całej gospodarki, w szczególności na podaż pracy, wpływy z sektora publicznego oraz wzrost PKB. Przykładem jest łuszczyca, na którą choruje w Polsce około miliona osób, a u ok. 1/3 pacjentów dochodzi do rozwoju łuszczycowego zapalenia stawów. Chorzy mają również większe ryzyko zaburzeń sercowo-naczyniowych, zespołu metabolicznego, cukrzycy typu II oraz depresji. Koszty samego tylko prezenteizmu spowodowanego łuszczycą sięgnęły w 2017 roku ok. 4,9 mld zł. Kolejne 3,1 mld zł to koszty związane z leczeniem powikłań, w tym artropatii i łuszczycowego zapalenia stawów.</p>
<p>– Pośrednie koszty chorób przewlekłych trzeba wyliczyć i oszacować, ponieważ cały czas mamy sytuację, w której za część wydatków odpowiada resort zdrowia, a za pozostałe – resort pracy i polityki społecznej. Warto na problem spojrzeć całościowo – podkreśla Tomasz Latos, poseł i członek Sejmowej Komisji Zdrowia.</p>
<h2>Choroby przewlekłe &#8211; niezbędne zmiany</h2>
<p>Eksperci podkreślają, że wczesna diagnostyka i szybkie wdrożenie leczenia znacznie zwiększają szansę na wyleczenie pacjenta i jego powrót do pracy zawodowej. W efekcie zmniejszają się koszty pośrednie i obciążenie dla budżetu państwa. Dlatego niezbędne są m.in. zmiany w dostępie i finansowaniu nowoczesnych terapii.</p>
<p>– W Polsce najpilniejszą potrzebą dla pacjentów z chorobami przewlekłymi jest dostępność do nowoczesnych terapii, ale i lekarzy, którzy mieliby takich chorych pod stałą opieką. W wielu przypadkach może to być oczywiście lekarz rodzinny, ale tutaj niezbędna jest też współpraca i stała możliwość konsultacji między lekarzem rodzinnym a specjalistą – podkreśla Latos.</p>
<h2>Cukrzyca &#8211; coraz więcej zachorowań</h2>
<p>Przykładem może być sytuacja <strong>chorych na cukrzycę</strong>, których – według Instytutu Ochrony Zdrowia – jest ok. 3 milionów. W 2016 roku zmarło z jej powodu ponad 30 tys. osób, z których 36 proc. było w wieku produkcyjnym. W 2017 roku koszty całkowite leczenia cukrzycy wyniosły w Polsce między 7-9 mld zł, ale tylko 11 proc. tej kwoty stanowiły wydatki refundacyjne. Pozostałe 89 proc. wydano na leczenie powikłań, hospitalizacje i koszty pośrednie związane z rentami oraz przedwczesnymi zgonami. Przez ostatnich 20 lat nie było refundacji nowoczesnych leków na cukrzycę typu 2.</p>
<p>– Cukrzyca jest chorobą, która wprawdzie nie boli, ale bagatelizowana i leczona wywołuje katastrofalne powikłania, np. zawały serca, udary mózgu, amputacje kończyn dolnych, utrata wzroku i dializy – mówi Anna Śliwińska z Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków. – W cukrzycy bardzo ważna jest farmakoterapia, czyli stosowane leczenie. Niestety Polska ciągnie się w ogonie Unii Europejskiej, ponieważ pacjenci nie mają dostępu do nowoczesnych terapii. Można je zakupić, ale nie są refundowane, przez co mało kto może sobie na nie pozwolić.</p>
<p><strong>Z roku na rok liczba zachorowań na cukrzycę wzrasta. </strong>Podobnie jest w przypadku nowotworów, na które składa się grupa ok. 200 schorzeń. Każdego roku taką diagnozę słyszy około 160 tys. osób, z których blisko 95 tys. umiera. Szacunki pokazują, że nowotwory – obecnie druga najczęstsza przyczyna zgonów w Polsce – za kilka lat awansują na pierwsze miejsce. Do 2025 roku taką diagnozę usłyszy rokrocznie już 180 tys. osób.</p>
<h2>Choroby nowotworowe w czołówce</h2>
<p>Według wyliczeń NIK w 2015 roku koszty ekonomiczne związane z <strong>chorobami nowotworowymi</strong> w Polsce sięgnęły 4,35 mld euro. Tylko 36 proc. tej kwoty stanowiły bezpośrednie koszty opieki zdrowotnej. Na pozostałą składają się m.in. straty produkcyjne (43 proc.) czy koszty opieki nieformalnej nad pacjentami (7 proc.).</p>
<p><strong>Przykładem może być rak jelita grubego.</strong> Roczne straty dla gospodarki związane z utratą produktywności spowodowaną tym nowotworem szacowane są na ponad 2,2 do 2,4 mln zł – wynika z raportu „Możliwości poprawy opieki nad chorymi na raka jelita grubego” opracowanego przez Instytut Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego. Eksperci podkreślają, że w tym kontekście wydatki na profilaktykę, efektywną diagnostykę i leczenie raka jelita grubego należy traktować nie jako wydatek, ale inwestycję w produktywność i ograniczenie kosztów społecznych związanych z czasową lub trwałą niezdolnością do pracy.</p>
<p><em>Źródło: agencja informacyjna Newseria</em></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/co-czwarty-pacjent-nie-pracuje-z-powodu-przewleklej-choroby/">Choroby przewlekłe: Co czwarty pacjent nie pracuje z ich powodu</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl">Fitness Biznes - Portal B2B branży fitness</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/co-czwarty-pacjent-nie-pracuje-z-powodu-przewleklej-choroby/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Cukrowy alarm NFZ</title>
		<link>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/cukrowy-alarm/</link>
					<comments>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/cukrowy-alarm/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 Feb 2019 14:19:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Trendy]]></category>
		<category><![CDATA[choroby przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<category><![CDATA[dieta]]></category>
		<category><![CDATA[NFZ]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[raport NFZ]]></category>
		<category><![CDATA[spożycie cukru]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fitnessbiznes.pl/?p=5772</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dziesiątki tysięcy zgonów rocznie powodują choroby, które wiążą się z otyłością, a więc także ze spożyciem cukru. Samo tylko spożycie napojów słodzonych cukrem przedwcześnie odbiera życie około 1400 Polakom rocznie. Każdy z nich traci przeciętnie 15 lat życia.  To m.in. czytamy w raporcie „Cukier, otyłość – konsekwencje” przygotowanym przez NFZ. Co mówi raport NFZ? Statystycznie [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/cukrowy-alarm/">Cukrowy alarm NFZ</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl">Fitness Biznes - Portal B2B branży fitness</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Dziesiątki tysięcy zgonów rocznie powodują choroby, które wiążą się z otyłością, a więc także ze spożyciem cukru. Samo tylko spożycie napojów słodzonych cukrem przedwcześnie odbiera życie około 1400 Polakom rocznie. Każdy z nich traci przeciętnie 15 lat życia.  To m.in. czytamy w raporcie „Cukier, otyłość – konsekwencje” przygotowanym przez NFZ.</p>
<h2 class="wp-block-heading">Co mówi raport NFZ?</h2>



<p>Statystycznie każdy z nas poznał kogoś, kto z tej właśnie przyczyny stracił bądź straci życie. Jeżeli sprawdzą się prognozy wzrostu otyłości to w 2025 roku na leczenie chorób związanych z otyłością wydamy więcej o 0,3 – 1,0 mld zł niż w 2017 r. Raport NFZ oraz zawarte w nim dane wskazują na konieczność pilnego zmierzenia się z problemem nadmiernego spożycia cukru.</p>



<p>W latach 2008-2017 o 6,1 kg wzrosła przeciętna ilość cukru spożywanego przez jednego mieszkańca Polski. I to mimo znacznego zmniejszenia spożycia cukru nieprzetworzonego, nabywanego bezpośrednio przez gospodarstwa domowe (spadło ono w tym czasie o 5,7 kg). Obserwowany wzrost wynika ze wzrostu konsumpcji cukru będącego składnikiem innych produktów spożywczych o blisko 11,8 kg.</p>



<figure class="wp-block-image"><img decoding="async" class="alignnone wp-image-5774" src="https://fitnessbiznes.pl/wp-content/uploads/2019/02/NFZ_3.jpg" alt="Raport NFZ" width="899" height="530" srcset="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/wp-content/uploads/2019/02/NFZ_3.jpg 899w, http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/wp-content/uploads/2019/02/NFZ_3-600x354.jpg 600w, http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/wp-content/uploads/2019/02/NFZ_3-300x177.jpg 300w, http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/wp-content/uploads/2019/02/NFZ_3-768x453.jpg 768w, http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/wp-content/uploads/2019/02/NFZ_3-696x410.jpg 696w, http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/wp-content/uploads/2019/02/NFZ_3-712x420.jpg 712w" sizes="(max-width: 899px) 100vw, 899px" /></figure>



<h2>Cukier a otyłość</h2>
<p><strong><br />Systematycznie rośnie spożycie napojów słodzonych cukrem.</strong> Literatura wskazuje, że ich nadmierne spożycie jest przyczyną otyłości. Zgodnie z NCD Risk Factor Collaboration, <strong>w 2016 r. w Polsce wśród osób w wieku 20 lat i więcej 53% kobiet i 68% mężczyzn miało nadwagę.</strong> 23% kobiet i 25% mężczyzn było otyłych. W przypadku osób poniżej 20 roku życia, nadwagę miało 20% dziewcząt i 31% chłopców, a 5% dziewcząt i 13% chłopców było otyłych.</p>



<figure class="wp-block-image"><img decoding="async" width="900" height="550" class="wp-image-5775" src="https://fitnessbiznes.pl/wp-content/uploads/2019/02/NFZ_2.jpg" alt="" srcset="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/wp-content/uploads/2019/02/NFZ_2.jpg 900w, http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/wp-content/uploads/2019/02/NFZ_2-600x367.jpg 600w, http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/wp-content/uploads/2019/02/NFZ_2-300x183.jpg 300w, http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/wp-content/uploads/2019/02/NFZ_2-768x469.jpg 768w, http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/wp-content/uploads/2019/02/NFZ_2-696x425.jpg 696w, http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/wp-content/uploads/2019/02/NFZ_2-687x420.jpg 687w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<p>Literatura wskazuje, że otyłość powoduje wzrost zapadalności na szereg chorób, w tym w szczególności na cukrzycę typu 2. <strong>Dane sprawozdawcze NFZ wskazują, że w latach 2012-2017 stale wzrastała liczba osób z cukrzycą (jej zdecydowaną część stanowią pacjenci z cukrzycą typu 2)</strong>. Dodatkowo w 2017 r. sprawozdano ok. 4 tys. hospitalizacji w związku z dużą amputacją stopy cukrzycowej, co oznacza, że średnio w Polsce co 2 godziny dokonuje się dużej amputacji związanej z cukrzycą.</p>
<h2>NFZ prognozuje więcej chorych</h2>
<p>&nbsp;</p>



<p><strong>Z związku z prognozowanym wzrostem otyłości należy spodziewać się w 2025 r.( w porównaniu do 2017 r.) zwiększenia liczby pacjentów chorych na choroby z nią związane</strong>, w szczególności wzrostu liczby dorosłych pacjentów z cukrzycą (szacowany wzrost na poziomie 941 tys. pacjentów), nadciśnieniem (349 tys.) oraz zwyrodnieniem stawu kolanowego (146 tys.). Sumarycznie, dla problemów zdrowotnych wybranych do analizy, szacowane zwiększenie kosztów świadczeń udzielonych osobom dorosłym w 2025 r. w stosunku do 2017 r. wynosi 327 – 1 038 mln zł.</p>



<figure class="wp-block-image"><img decoding="async" width="898" height="585" class="wp-image-5776" src="https://fitnessbiznes.pl/wp-content/uploads/2019/02/NFZ_1.jpg" alt="" srcset="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/wp-content/uploads/2019/02/NFZ_1.jpg 898w, http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/wp-content/uploads/2019/02/NFZ_1-600x391.jpg 600w, http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/wp-content/uploads/2019/02/NFZ_1-300x195.jpg 300w, http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/wp-content/uploads/2019/02/NFZ_1-768x500.jpg 768w, http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/wp-content/uploads/2019/02/NFZ_1-696x453.jpg 696w, http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/wp-content/uploads/2019/02/NFZ_1-645x420.jpg 645w" sizes="(max-width: 898px) 100vw, 898px" /></figure>



<p>Oszacowano, że przeciętnie osoby, których zgon można powiązać z konsekwencjami spożycia napojów słodzonych cukrem żyją o 15 lat krócej niż średnio osoba w ich wieku. Szacuje się również, że w Polsce blisko 1 400 zgonów rocznie wynika z konsekwencji nadmiernego spożycia napojów słodzonych cukrem.</p>



<figure class="wp-block-image"><img decoding="async" width="896" height="433" class="wp-image-5777" src="https://fitnessbiznes.pl/wp-content/uploads/2019/02/NFZ_4.jpg" alt="" srcset="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/wp-content/uploads/2019/02/NFZ_4.jpg 896w, http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/wp-content/uploads/2019/02/NFZ_4-600x290.jpg 600w, http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/wp-content/uploads/2019/02/NFZ_4-300x145.jpg 300w, http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/wp-content/uploads/2019/02/NFZ_4-768x371.jpg 768w, http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/wp-content/uploads/2019/02/NFZ_4-696x336.jpg 696w, http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/wp-content/uploads/2019/02/NFZ_4-869x420.jpg 869w" sizes="(max-width: 896px) 100vw, 896px" /></figure>



<p><em>Źródło: materiały prasowe NFZ</em></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/cukrowy-alarm/">Cukrowy alarm NFZ</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl">Fitness Biznes - Portal B2B branży fitness</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>http://fitbz_copy.front-wp4.mtp.pl/cukrowy-alarm/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
